Portofino ziewało jeszcze sennie…
światło nie było ostre, a rozmowy przy stolikach bardziej przypominały mruczenie niż słowa. Po drugiej stronie zatoki ktoś poprawiał kapelusz, ktoś inny – wspomnienia minionej nocy. Przy kei łagodne fale kołysały mahoniową boginię. Na tyle delikatnie, by nie rozlać Campari,… Dowiedz się więcej »Portofino ziewało jeszcze sennie…
